Jak segreguję śmieci bez jednorazowych worków

litter signage

Po zmianie zasad segregacji śmieci w Warszawie można czuć się trochę zagubionym. Początki nigdy nie są łatwe, ale na pocieszenie powiem, że jeśli ktoś zaczyna segregować teraz, to będzie miał łatwiej :) W zasadzie nowe zasady są o wiele prostsze niż poprzednie. I nie chodzi tu tylko o perspektywę recyklerów, którzy będą mieć ułatwioną robotę. Nie musimy martwić się, że papier pomieszany z brudnym plastikiem nie będzie nadawał się już do przetworzenia, a na odpadki z kuchni nie będą emitować metanu na wysypisku, bo trafią do osobnego pojemnika. Nie musimy się też szczególnie zastanawiać, z czego jest zrobione opakowanie. Jeśli widzimy na pierwszy rzut oka, że to nie papier (papier można przedrzeć), to możemy wrzucić je do pojemnika na metale i tworzywa sztuczne. Niestety nie każdy patrzy na to w ten sposób i niektórzy mogą czuć się przytłoczeni. Oto jak ja radzę sobie z segregacją w domu :) Tych kilka zasad bardzo przyspiesza cały proces.

1. Wydzielić osobne pojemniki

(wystarczą puste kartony, wiadra albo szmaciane torby na zakupy)
W domu warto mieć pojemniki na każdy rodzaj odpadów. Ja nie mam na to miejsca, więc dzielę śmieci w następujący sposób:
1) wiaderko na papier, szkło, metale i tworzywa sztuczne,
3) kompostownik kuchenny Kilner na bioodpady,
4) torba ortalionowa na śmieci na wysypisko.

W wiaderku wynoszę śmieci do segregacji, które wyjmuję po kolei już przy śmietniku i wrzucam do odpowiednich kontenerów. Kompostownik również posiada rączkę, więc łatwo mi jest wynieść bioodpady do śmietnika. Taki kompostownik może wydawać się dużym wydatkiem, ale trzeba pamiętać, że na jednorazowe worki na śmieci wydajemy rocznie około 120 zł. Z kompostownikiem te torby nie będą już potrzebne, więc w dalszej perspektywie oszczędzamy. Tańszym rozwiązaniem może być wiaderko z dziurkami w pokrywce. Resztę śmieci wynoszę w ortalionowe torbie wielorazowe, którą następnie płuczę. Mam dwie na zmianę.

2. Nie zostawiać resztek jedzenia w opakowaniach

W tym celu najlepiej opłukać plastik małą ilością wody, ale od razu po użyciu. Zaschnięte jedzenie trudniej schodzi. Nie warto dokładnie myć opakowań, bo u recyklera i tak zostaną dokładnie oczyszczone. Wszystkie śmieci można odkładać obok zlewu albo segregować od razu. Lepiej je odłożyć na później niż bezmyślnie wyrzucić na śmietnik.

3. Najpierw surowce, na koniec śmieci na wysypisko

Przed wyrzuceniem czegoś trzeba zastanowić się, czy nie jest to surowiec. Jeśli na opakowaniu jest znak z dwiema strzałkami, to znaczy, że opakowanie nadaje się do recyklingu. Można też stosować się do instrukcji segregacji, która powinna wisieć w każdym zsypie. Oddzielamy papier, plastiki, metale i odpady roślinne, cała reszta może trafić do odpadów zmieszanych.

Bioodpady można też trzymać w lodówce albo zamrażarce. Wystarczy do tego słoik.To ciekawe rozwiązanie. Unikamy w ten sposób konieczności częstego wynoszenia śmieci. Ja korzystam z tego rozwiązania tylko w pracy, bo nie mam tam segregacji, więc swoje śmieci zabieram ze sobą do domu. Moja mama stawia kubełek pod zlewem i to jej wystarcza. Odpady organiczne śmierdzą tylko wtedy, gdy są zmieszane z plastikiem, który zaburza proces rozkładu. W kompostowniki Kilner są filtry węglowe, więc nawet wrażliwcy powinni być zadowoleni.


Nie muszę chyba wspominać, że w sklepie warto unikać opakowań z plastiku (Twoim sprzymierzeńcem jest szkło - przetwarzane w nieskończoną liczbę razy, aluminium - przetwarzane nieskończoną liczbę razy, papier - przetwarzany do ośmiu razy).

Tutaj zamieszczono wskazówki, gdzie i co wyrzucać:
https://portalkomunalny.pl/segregacja-smieci-2019-jak-segregowac-odpady-390215/





Komentarze

Popularne posty